W środę późnym wieczorem drużyna Piasta wróciła ze zgrupowania w Alicante. W trakcie 12. dniowego zgrupowania zespół trenował na otwartych boiskach, siłowni i rozgrywał mecze kontrolne. Tych spotkań gliwiczanie rozegrali łącznie cztery. Trzy z nich zakończyły się porażkami, jedno zwycięstwem.
Gra z dobrymi drużynami, choć nie zakończona sportowym sukcesem, zdaniem Patryka Mraza będzie procentować w lidze. – To jest lepsze niż granie z jakimiś trzecio, czy czwartoligowcami, z którymi zwycięstwa przyszłyby łatwo. W tego typu spotkaniach naprawdę trzeba się postarać. A efekt zobaczymy w Ekstraklasie – przekonywał po meczu z Szachtarem – Mraz.
W tych sparingach wystąpili prawie wszyscy zawodnicy, którzy pojechali do Hiszpanii. Okazji pokazania się nie miał jedynie Sasa Zivec, który wraca do Polski z wciąż nie wyleczoną kontuzją.
Przed i już w trakcie zgrupowania do zespołu dołączyło czterech nowych zawodników. Są to: Artūrs Karašausks, Martin Bukata, Kristijan Ipša i Maciej Jankowski. Każdy z nich to piłkarz już ograny i z ciekawym CV. Na razie jednak, zdaniem drugiego trenera trójka z nich jest jeszcze na trochę innym etapie przygotowań.
– Arturs Karasausks musi zostać przygotowany do nowej rundy. Kristjan Ipsa i Maciek Jankowski również mieli zaległości, dlatego każdy trening to była też indywidualna praca z piłkarzami. Każdy musi być przygotowany tak samo do sezonu – mówi Jiri Necek.
Zgrupowanie w Alicante miało już inny charakter niż obóz w Kamieniu.
– W Kamieniu pracowaliśmy nad takimi elementami jak siła i wytrzymałość. Trenowaliśmy momentami tak intensywnie, że wielu chłopaków po zajęciach nie miało już siły na nic. Było to jednak niezbędne. Chcemy być przygotowani jak najlepiej do rozpoczynającej się drugiej części sezonu – zaznacza trener Necek.
– W Hiszpanii więcej trenowaliśmy z piłkami oraz pracowaliśmy nad takimi elementami jak dynamika, szybkość i zwinność. Tutaj, choć zawodnicy wciąż spędzają czas na siłowni – nie pracowaliśmy już nad wytrzymałością i siłą. Staraliśmy się systematycznie schodzić z obciążeń – dodaje drugi trener.
Zawodnicy nie będą mieli okazji na odpoczynek. Już w najbliższą sobotę, 6. lutego o godz. 11:00. Piast zagra z FK Fotbal Trinec. Mecz ten miałby odbyć się w Gliwicach, ale na razie nie wiadomo czy będzie otwarty dla kibiców i mediów. Zazwyczaj te ostatnie sprawdziany maja charakter zamknięty.
Sparingi Piasta w Hiszpanii
24 stycznia 2016, 16:00 – San Pedro del Pinatar (Pinatar Arena)
Piast Gliwice – Strømsgodset IF 1:2 (1:0)
Bramki:
Kamil Vacek 15 – Marcus Pedersen 69, Flamur Kastrati 85
28 stycznia 2016, 21:00
Benidorm CF – Piast Gliwice 1:4
Bramki dla Piasta: Hebert 8, Paweł Moskwik 20, Karol Angielski 45, Josip Barišić 61
29 stycznia 2016, 16:00 – La Manga (La Manga Club Football Centre)
Piast Gliwice – Dynamo Zagrzeb 1:2 (0:1)
Radosław Murawski 51 – Davor Lovren 43, Ángelo Henríquez 77
02.02.2016, 19:00 – San Pedro del Pinatar (Pinatar Arena)
Piast Gliwice – Szachtar Donieck 1:3 (1:2)
Bramki:
1:0 – 8` Patrik Mráz 8,
1:1 – 17` Wiktor Kowałenko,
1:2 – 42` Eduardo
1:3 – 67` Wiktor Kowałenko
opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: piast-gliwice.eu






















Jak zamkną ten sparing to będzie marketingowa porażka.
Sparring będzie całkowicie zamknięty. Ale nie róbmy z tego problemu. Widać Latal uznał ze to konieczne.Kazdy detal jest ważny a pamiętajmy o co gramy.
Na zachodzie Europy trenerzy także rozgrywają sparingi zamknięte dla publiczności. Komu może się to niepodobać? Najbardziej chyba szpiegom (najgroźniejszych) rywali!
No i dobrze,lepiej jak konkurencja nie beda za duzo wiedziec.
Tylko Piast Gliwice !!!
Pozdrawiam wszystkich sympatykow !!